Wydrukuj tę stronę

Uroki, uroki, skąd żeście się wzięły....

Przeżyliście już kiedyś coś takiego, że ni z gruszki ni z pietruszki zaczyna Was prześladować pech....W Wasze skądinąd uporządkowane i w sumie całkiem fajne życie wkrada się chaos, kłopoty i zmartwienia - rzeczy zaczynają się znienacka psuć - i to seryjnie), sąsiedzi patrzą na Was niechętnie, znajomi o Was zapomnieli, praca idzie jak po grudzie a w domu ciągle tylko kłótnie o byle głupstwo?

Jeśli coś takiego Wam się przytrafiło,to najprawdopodobniej padliście ofiarą tzw. złego oka lub uroku. Oba te zjawiska ( ja osobiście je rozróżniam, chociaż znam czarownice, które uważają je za jedno i to samo) to pewien rodzaj złej energii kierowany przez w stronę drugiej osoby. Cechą wspólną tego typu energii jest to, że działają szkodliwie na całe niemalże życie człowieka, który stał się ich ofiarą i prowadzą do sporych problemów w każdej dziedzinie życia a w skrajnych przypadkach do śmierci...

Z kwestią uroków i złego oka, rzucanych na Was, spotykam się u moich Klientów dość często. Najczęstszą bowiem przyczyną, z jaką one Was spotykają jest...zazdrość. Tak, tak, Kochani, zwykła, ludzka, jakże często spotykana zazdrość.

Zazdrościć możemy sobie wielu rzeczy: ładnego domu, samochodu, dochodowego interesu, przystojnego i szarmanckiego męża, pięknego dziecka, ładnej buzi i figury...itp., itd.

Naturalnie nie każde uczucie zazdrości prowadzi od razu do złego oka lub uroku. Musi być ono mianowicie podparte bardzo silnymi emocjami czyli musi być to - nazwijmy to - mocna zazdrość, uczucie takie, które niesie ze sobą jednocześnie niechęć do tej osoby, której czegoś zazdrościmy...

Skutki uroku lub złego oka odczuwamy bardzo szybko - w przypadku dzieci niemalże natychmiast ( płacz,kłopoty ze spaniem, biegunki, wymioty, wysypka, aż do paraliżu i innych kłopotów zdrowotnych), u ludzi dorosłych od kompletnego "niechciejstwa" czyli stanu, który ja określam "ni przede mną ni za mną" , poprzez smutek, strach, depresję i myśli samobójcze w sferze emocjonalnej lub wieczne kłopoty w pracy, brak pieniędzy mimo usilnej pracy, brak perspektyw ( bo nic nam się nie udaje...) , kłótnie w domu, zdrady itp.

Mimo niezwykle nowoczesnych czasów, w jakich żyjemy, mimo postępu technicznego, coś tak staromodnego jak uroki czy złe oko funkcjonuje nadal. I to wcale z nie mniejszą siłą niż w zamierzchłych czasach bez internetu, telewizji czy telefonów komórkowych. Im więcej posiadamy, im bardziej chwalimy się tym w mediach społecznościowych, im bardziej jesteśmy otwarci na przypadkowe kontakty drogą internetową, tym łatwiejszym jesteśmy celem dla tych, którzy nie darzą nas wcale sympatią. Nie mówiąc już o naszych , zdawałoby się, bliskich znajomych czy wręcz rodzinie...

Jeśli obserwujecie u siebie od jakiegoś czasu niepokojące przypadłości, jesteście w ciągłej depresji, braku sił do życia, jeśli macie kłopoty finansowe lub ogólnie nic Wam nie wychodzi - być może padliście ofiarą uroku, który ktoś - czasami kompletnie bezmyślnie i niechcący - rzucił na Was. Nie czekajcie aż będzie gorzej - poddajcie się oczyszczeniu ze wszystkich złych energii a Wasze życie wróci do równowagi.

I na szczęście są sposoby obrony przed takimi szkodliwymi atakami energetycznymi również w przyszłości. Bliżej o nich następnym razem...:)