Czym się różni klątwa od uroku?

Kochani, zgodnie z obietnicą postanowiłam tym razem zająć się urokiem i jego wpływem na nasze życie.

Uroki różnią się od klątw przede wszystkim tym, że mogą zostać rzucone zupełnie nieświadomie przez Bogu ducha winną osobę, która wcale sobie nie zdaje z tego sprawy. Tym są dokuczliwsze, bo właściwie praktycznie każdy, kto z większymi negatywnymi emocjami podchodzi do nas, może nam zaszkodzić czyli rzucić na nas urok. Zazdrość, gniew, niechęć, a nawet strach mogą być przyczyną uroku.

Urok może rzucić na nas zupełnie niechcący i bez żadnej złej woli nasza koleżanka, której spodobał się nasz chłopak/mąż i którego nam zazdrości. Urok może rzucić na dziecko osoba, która bardzo pragnie mieć dzieci a nie są one jej dane. Urok może rzucić z zazdrości nawet matka, która cierpi, że jej syn przedkłada inną kobietę (czytaj: swoją żonę)  nad nią. Przykłady można mnożyć, ale wiecie już prawdopodobnie o co chodzi.

Uroki są co prawda na początku słabsze w swojej istocie, ale nie oczyszczone, wzmacniają swoje oddziaływanie na nasze życie.Wiele spośród objawów uroków są podobne do klątw - szczególnie na późniejszych etapach ich wpływu na nasze życie. Podaję tu najważniejsze objawy, które mogą sugerować istnienie uroku:

- niepokój, lęk, przeradzające się z czasem w nerwice i depresje;

- kłopoty z koncentracją - niemożność poradzenia sobie z organizacją dnia, ciągłe gubienie czegoś;

- poczucie niższości, nie adekwatne do naszej osobowości, tego kim naprawdę jesteśmy, co sobą prezentujemy;

- problemy ze snem, z czasem wpływające na nasze funkcjonowanie, wygląd;

- lunatykowanie, moczenie się nocne, silne nocne poty nie mające podstaw chorobowych;

- bóle różnego rodzaju bez innych objawów chorobowych - uporczywe bóle głowy, brzucha ( szczególnie w pobliżu czakry splotu słonecznego), bóle pleców w okolicy lędźwiowej;

- apatia, wyczerpanie organizmu właściwie niemalże bez przyczyny (np. bez ciężkiej pracy lub istniejącej choroby);

- z czasem alkoholizm lub narkomania;

- przekonanie o własnej wartości, przeplatające się z poczuciem niższości i panicznym strachem;

- ataki furii lub histerii - uczucie narastania guli w gardle..;

- paranoja, myśli samobójcze, autodestrukcja;

- ciężkie choroby bez wyraźnych przyczyn.

Zdaję sobie sprawę z tego, że większość z nas boryka się przynajmniej z częścią tych objawów. A dlaczego właściwie nie? - urok rzucić jest naprawdę łatwo... O potędze naszych myśli i słów już wspominałam - zajmę się kiedyś tym bliżej. 

Nie lekceważmy tych objawów, jeśli zauważymy je u siebie, lub u kogoś z naszych bliskich. Ich konsekwencje mogą być tak samo katastrofalne, jak i klątw, których się obawiamy. Kiedy podejrzewacie istnienie uroku, poddajcie się rytuałowi ściągnięcia, zanim jego działanie nie będzie tak silne, że wpłynie w decydujący sposób na Wasze życie i funkcjonowanie. 

Sposobów ściągania uroku jest przynajmniej kilka: rytualnie z czarną świecą, poprzez przelewanie wosku, ściąganie jajem, ściąganie pestką jabłka, poprzez kąpiel w mieszance ziół oczyszczających.... Zawsze powinno mu towarzyszyć zabezpieczenie Was na przyszłość przed "złym okiem"...

Obiecuję, że następnym razem napiszę Wam, jak powinna funkcjonować zdrowa energetycznie osoba - tak dla odmiany:))